Iwona Kopacz

Pisanie listów jako forma pracy z emocjami

Czy wiesz, co robić w chwili, kiedy uświadomisz sobie, iż żywisz urazę do jakiejś osoby? Lub wtedy, gdy masz poczucie, że ktoś Cię skrzywdził, ktoś Cię denerwuje lub pojawiają się jakieś trudne emocje związane z daną osobą? Świetnie sprawdza się wówczas pisanie listów. 

Każda osoba w naszym życiu to prezent, który pokazuje nam jak lustro to co w nas żywe. Im bliższa nam osoba, tym bardziej „naciska guziki”. Przeprowadź rytuał pisania listów. Mnie osobiście ta metoda bardzo pomogła w radzeniu sobie z emocjami, a także zmieniła nastawienie do kilku bliskich mi osób w moim życiu.

Jaki jest cel?

Ten rytuał ma na celu zauważenie, nazwanie i przeżycie emocji, które są w naszym ciele. Jeśli masz trudności w doborze słów- nie szkodzi. Pisz to co uważasz, że najlepiej wyraża Ciebie. Często nie jesteśmy świadomi tego jak wiele informacji jest zapisanych w naszym ciele. Pisanie na kartce papieru ma również działanie autoterapii, dlatego osobiście uważam, że to bardzo dobra metoda.

pisanie listów a praca z emocjami

Pisanie listów – na czym polega rytuał?

Zanim przystąpisz do pisania listu przeczytaj cały artykuł do końca.

  1. Na początek potrzebujesz zastanowić się do kogo ma być skierowany list.
  2. Kiedy już wiesz, do kogo ma być skierowany – napisz go na minimum A4 na kartce, długopisem (to ważne, aby nie pisać na komputerze), bez zastanawiania się, wypisz wszystko „co Ci leży na sercu”. Bez cenzury, czy dobierania pięknych słów. Poczuj siebie w tej relacji.
  3. Kolejnym krokiem jest przeczytanie listu na głos, najlepiej do zdjęcia osoby, do której jest adresowany list. Jeśli masz poczucie, że potrzebujesz napisać list do siebie to list przeczytaj na głos do lustra.
  4. Następnie potrzebujesz udziału czterech żywiołów. Wyjdź na dwór (powietrze), spal list (ogień), wrzuć go do jeziora (woda), a następnie idzie do ziemi (żywioł ziemi). Ten rytuał można również wykonać wrzucając spalony list do toalety (woda) i wierząc, że trafi do ziemi.
  5. Jeśli już wykonałaś te powyższe kroki może się zdarzyć, że jakieś trudne emocje nadal się kłębią w Tobie- zaleca się wtedy powtórzenie powyższych kroków.
  6. Gdy czujesz spokój w sercu, jako ostatni krok napisz list wdzięczności dla tej osoby.

W trakcie pisania listu mogą pojawić się różne emocje. Pozwól sobie na ich obecność. Jeśli masz potrzebę płaczu to płacz. Nie hamuj tego. Obserwuj co w Tobie żywego.

Czy to już wszystko?

Powyższy rytuał może nie wystarczyć, aby całkowicie zaakceptować pewne emocje, jednak zauważenie, uświadomienie sobie ich spowoduje, że będzie dużo lepiej. Czasem potrzebujemy wykonać kilka takich sesji, aby poczuć dużą ulgę.

Niezależnie od tego w którym miejscu swojego życia jesteś pamiętaj, aby być dla siebie dobra! Bądź dla siebie przyjaciółką. Zawsze w życiu dostajemy to czego potrzebujemy. Często te trudne momenty pojawiają się po to, aby się zatrzymać, lepiej siebie poznać, zastanowić się kim jestem i dokąd zmierzam. Zaglądaj do środka. Powracaj do siebie. To tam znajdziesz wszystkie odpowiedzi.

Skąd mam wiedzieć, że to dla mnie?

Nie wierz mi na słowo, że to działa. Wykonaj próbę i doświadczaj sama. Jeśli wykonasz i powiesz, że nie działa – gratuluję. Znalazłaś kolejny sposób, który nie działa. Szukaj innej metody, która wesprze Cię w rozwoju. Wykonasz próbę i działa cuda- gratuluję! Znalazłaś dla siebie sposób pracy z emocjami.

Podsumowanie

Cokolwiek przychodzi do Ciebie w życiu – doświadczaj. Zadawaj pytania: co ma mi to pokazać? Czego ma mnie nauczyć? Z ciekawością do Świata i w przeświadczeniu, że życie wydarza się dla Ciebie, a nie przeciwko Tobie. Każda sytuacja w życiu to informacja.

Życzę Ci powodzenia na Twojej ścieżce rozwoju! Jeśli potrzebujesz wsparcia odezwij się do mnie.

Iwona Kopacz w podróży do siebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zmień walutę
EUR Euro